Drogi rodzicu!

Zapraszamy do zapoznania się z artykułami dotyczącymi wychowania dzieci. Są to teksty publikowane w czasopiśmie Remedium w latach 1999-2002. Zawierają wiele konkretnych wskazówek dotyczących rozwiązywania trudnych sytuacji wychowawczych. Mogą być wsparciem dla rodziców i wychowawców. Każdego tygodnia będzie sie pojawiał nowy artykuł.

 

Współpraca rodziców w wychowaniu dziecka.

Współpraca między rodzicami, choć tak korzystna z punktu widzenia potrzeb dziecka, w wielu rodzinach okazuje się trudna do osiągnięcia. Rodzice często różnią się w swoich przekonaniach odnośnie wychowania dzieci i w konkretnych sytuacjach nie potrafią osiągnąć porozumienia co do sposobu oddziaływania na nie. Zdarza się, że na współpracę rodziców poważnie rzutują także konflikty małżeńskie. Czytaj dalej...

Lub pobierz:

 Trudne aspekty rodzicielstwa.

„Ja chyba nie kocham swojego dziecka!- takie dramatyczne wyznanie zrobiła siedząca w moim gabinecie kobieta- matka 14-letniego chłopca. Jej zachowanie przeczyło słowom, które dopiero co wypowiedziała- miała łzy w oczach i wyraźnie martwiła się, że nie potrafi mu dać tego, czego on potrzebuje. Zapytałam o uczucia, jakie przeżywa wobec syna: „To jest cała burza uczuć!- wykrzyknęła- „Czasami wręcz go nienawidzę i mam ochotę rozszarpać, potem czuję się winna za te złe myśli, jeszcze potem martwię się o niego, bo gdzieś wyszedł, a za chwilę jestem wściekła, że znów muszę się o niego bać.” Czytaj dalej...

Lub pobierz: 

Samodzielność dzieci cz.2

HANIA  I  MICHAŁ

Hania wyszła za mąż w wieku dwudziestu lat i wkrótce zaszła w ciążę. Ze swojego dzieciństwa najbardziej zapamiętała pijanego i agresywnego ojca, zapłakaną, bezradną matkę, ucieczki z domu i swój własny strach. Dorastając obiecywała sobie, że jej dzieci będą się wychowywały w bezpiecznym, szczęśliwym domu. Marzenia o rodzinie zaczęły się rozsypywać jeszcze przed urodzeniem Michała. Mąż okazał się podobny do ojca Hani- często zaglądał do kieliszka, nie szczędził jej obelg i szturchańców. Po kilku latach upokorzenia, Hania zdecydowała się odejść. Stanęła przed zadaniem samotnego wychowania dwóch synów. Młodszy zawsze wydawał jej się silniejszy, nie zaznał krzywdy, która stała się udziałem starszego. Wobec Michała czuła się bardzo winna: „zabrałam mu dzieciństwo, był taki malutki i musiał patrzeć na te wszystkie awantury”. Czytaj dalej...

Lub pobierz: 

Samodzielność dzieci cz.1 czytaj...

Lub pobierz:

Nauka szkolna - problem dziecka czy rodzica? czytaj...

Lub pobierz: 

Jak współpracować z nauczycielami naszych dzieci? czytaj...

Lub pobierz: 

Granice samodzielności dziecka cz.2 czytaj...

Lub pobierz: 

Granice samodzielności dziecka cz.1 czytaj...

Lub pobierz: 

+33 823 24 93

601963776